mnicha nizinna mnicha nizinna

Mnicha nizinna

Myiopsitta monachus

Polska wersja strony                      




Strona główna

Wstęp

Hodowla

Mutacje Mnichy Nizinnej

Opis mutacji

Opis kombinacji

Galeria

Sprzedam

Linki

Kontakt



Hodowla

stado mnich

Mnicha nizinna jest długoogoniastą zieloną papugą średniej wielkości. Jej długość dochodzi do 28-30cm. Pochodzi ona z Ameryki Południowej (Argentyna, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj oraz część Brazylii). W stanie dzikim mnicha zamieszkuje głównie niezbyt zwarte tereny leśne. Dzięki swojej wrodzonej inteligencji i doskonałej zdolności przystosowawczej często można ją też spotkać w miastach. Liczne ucieczki z hodowli doprowadziły do introdukowania tego gatunku w wielu krajach na całym globie. Mnichę nizinną żyjącą na wolności można spotkać między innymi w USA, Europie, Izraelu i Japonii. Jako jedyna papuga potrafi ona budować gniazda z cienkich gałązek. Ze względu na fakt iż mnichy gniazdują w kolonii bardzo często ich gniazda rozrastają się w ogromne budowle, które często ważą kilkaset kilo. Takie konstrukcje spotyka się wysoko na drzewach ale też do tego celu wykorzystywane są budowle skonstruowane przez człowieka np.: słupy elektryczne, nadajniki telekomunikacyjne. Z tego względu mnichy uznawane są za niepożądane szkodniki. Czasami potrafią one też wyrządzić szkody w uprawach rolnych i sadach owocowych.

stado mnich

W niewoli mnichę nizinną w naszych polskich warunkach można hodować cały rok na podwórku w wolierach zewnętrznych, oczywiście zimą należy taką wolierę odpowiednio zabezpieczyć np. folią aby uchronić ptaki przed bezpośrednim wiatrem i śniegiem. Mnichy nizinne mają skłonności do niszczenia drewna, dlatego lepiej gdy szkielet woliery zrobiony jest z metalu. Jednak przy zastosowaniu grubszego drewna szkielet woliery może też być wykonany z drewna. Moje woliery posiadają konstrukcję drewnianą. Odpowiednia ilość świeżych gałązek do obgryzania zniechęca mnichy do niszczenia wolier. Z racji tego, iż mnichy dysponują silnym dziobem siatka powlekająca szkielet woliery powinna być dosyć solidna, drut grubości około 1,2mm to moim zdaniem minimum. Dobrze jest gdy ścianki zewnętrzne naszej woliery wykonane są z podwójnego osiatkowania. Takie wykonanie woliery pogarsza nam widok na ptaki znajdujące się wewnątrz pomieszczenia jednak zabezpiecza naszych podopiecznych przed atakami z zewnątrz. Papugi hoduję już około 30 lat. Kiedyś miałem przykrą historię z kuną domowa, która w nocy spłoszyła mi rozelle a następnie pourywała nogi ptakom które w ciemnościach uczepiły się siatki. Dlatego teraz stosuję podwójne osiatkowanie. Ważne jest też wykonanie odpowiedniego fundamentu żeby żaden drapieżnik nie przedostał się dołem do woliery.

Wielkość pomieszczenia hodowlanego uzależniona jest głównie od naszych możliwości. Mnicha nizinna nie jest zbyt wymagającą papugą pod tym względem. Woliera wielkości 2 metry długości 1 metr szerokości i 2 metry wysokości jest wystarczająca. Wiadomo, im większa przestrzeń dla ptaka tym dla niego lepiej. W USA na tzw. fermach mnichy hodowane są w podwieszanych klatkach o wielkości 1,2x0,6x0,8 metra (długość, szerokości, wysokość). Jeżeli chcemy nasze papugi hodować w systemie stadnym należy im zapewnić więcej miejsca. Znam hodowcę z Czech, który posiada kilkanaście wolier o wymiarach 2x1x2 metra, w każdej takiej wolierze rozmnaża on w stadzie po pięć par mnich. Jednak zbyt duże zagęszczenie ptaków w wolierze może doprowadzić do agresji.

Mnicha nizinna potrafi być dosyć agresywną papugą. Jednak agresja w wykonaniu mnich jest inna niż agresja spotykana np. u rozelli. Rozella potrafi gonić drugą rozellę aż ją dopadnie, stoczy z nią walkę a następnie nawet zabije. Mnicha nizinna też potrafi zabić, zwłaszcza papugę innego gatunku. Może to nastąpić w przypadku utrzymywania ptaków w zbyt małych klatkach. U papug trzymanych w wolierze nigdy nie zauważyłem gonitwy mnichy za swoją ofiarą, tak jak to obserwowałem u rozelli. Moim mnichom zdarza się przegonić sąsiada ze swojego ulubionego patyka lub gniazda. Polega to na dziobnięciu intruza w okolice głowy lub pleców, czasami nóg. Jest to przejaw obrony swego terytorium przed intruzem. Niektóre pary bardzo się lubią siedzą obok siebie nawzajem czyszczą sobie piórka inne zaś są mniej lubiane i wtedy bywają trochę izolowane od stada. Najlepsze wyniki hodowlane dają pary dobrze zharmonizowane. Dobrym rozwiązaniem jest gdy ptaki dobiorą się samodzielnie z większej ilości osobników. Jednak nie wszyscy chcą kupować sobie od razu stado mnich. Jeżeli hodujemy mutacje barwne, które są obecnie dosyć drogie takie rozwiązanie raczej też odpada. Dlatego musimy rozwiązać problem z rozróżnieniem płci naszych pupili w inny sposób. Niektórzy hodowcy twierdzą, iż samca od samicy można poznać po wielkości dzioba, czy też twierdzą że samce są większe od samic. Ja osobiście z tym się nie zgadzam. Widziałem różne ptaki, niektóre samice są ogromne a samce wręcz malutkie. Zaprzyjaźniony ze mną hodowca z USA Bobo Nelson, który hoduje mnichy nizinne już przeszło 40 lat kiedyś opowiedział mi historię. Gdy on kupował swoją pierwszą parę, która pochodziła z odłowu handlarz mu powiedział, iż jeżeli para zniesie mu jajka to znaczy że ma na pewno samicę a jeżeli te jajka będą zapłodnione to znaczy że jest też w tej parze samiec.

stado mnich

Od tamtego momentu nauka poszła do przodu i możemy skorzystać z jej osiągnięć. Badanie endoskopowe pozwala w 100% określić płeć ptaka. Niestety w Polsce raczej mało wykonalne. Drugą metodą jest wykonanie badania DNA. Nie jest ono tak pewne jak endoskopia ale dobrze wykonane daje pewność w granicy 95%. Jednak badanie DNA wiąże się z kosztami w granicach 60-120 zł za jedną papugę. Cena zależy od ilości ptaków, które badamy i od firmy wykonującej badanie. Dla niektórych hodowców to dodatkowe obciążenie finansowe, którego nie chcą ponosić zwłaszcza jeżeli dotyczy to tanich, zielonych ptaków. W przypadku mutacji barwnych, które są o wiele droższe przeważnie wszyscy hodowcy wykonują im badania pod kątem określenia płci. Może się też tak zdarzyć, iż badanie na określenie płci jest bezzasadne. Ma to miejsce przy hodowli mutacji sprzężonych z płcią. Jeżeli ojciec jest przedstawicielem takiej mutacji ma matka jest zwykłym ptakiem lub jest innej mutacji, wówczas wiadomo iż wszystkie ptaki które odziedziczyły kolor mutacji po ojcu będą samiczkami, a zwykle ubarwione ptaki to samce, które są dodatkowo szpaltmi na mutację ojca .

Kolejnym problemem przed, którym stoi hodowca to określenie kiedy młode mnichy są gotowe do lęgów. Dobrym zachowaniem będzie dopuszczenie ptaków do lęgów w drugim roku ich życia. Jednak w większości przypadków nikt nie chce „bezproduktywnie” czekać roku . Zwłaszcza jeżeli ktoś hoduje drogie mutacje, w które sporo zainwestował. Jednak zbyt wczesne lęgi mogą zepsuć naszą parę. Za młode ptaki nie zawsze wiedzą co mają robić. Są bardziej płochliwe. Zbyt młoda samica zimną wiosną może mieć problemy ze zniesieniem jaj, co może przypłacić życiem. Natomiast za młody samiec może nie zapłodnić jaj. Młoda para często źle karmi młode lub w ogóle ich nie karmi. Dlatego lepiej czasami poczekać. Jednak gdy nasze roczne ptaki pochodzą z pierwszych lęgów, są dobrze wyrośnięte, tworzą harmonijną parę, dostają dobrze zbilansowany pokarm możemy im wtedy pozwolić na legi w pierwszym roku życia.

stado mnich

Mnicha w naszym klimacie do lęgów przystukuje na wiosnę. Wtedy ptakom dostarczam budulca, z którego będą mogły one zrobić gniazdo. Najlepiej sprawdzają się cienkie wierzbowe lub brzozowe gałązki o grubości do 1cm i długości około 25-50cm. Jednym parom budowanie gniazda wychodzi lepiej drugim trochę gorzej. Zwłaszcza młode, niedoświadczone pary mają z tym trochę problemów. Najlepiej jest gdy dostarczymy ptakom platformę pod takie gniazdo. Może to być kawałek siatki podwieszonej pod sufitem gdzieś w rogu woliery. Taką platformę możemy też wykonać z desek. Powinna ona wtedy przypominać cos w rodzaju szuflady. Inną możliwością jest rozmnażanie mnich w budkach poziomych lub nawet pionowych. Wtedy należy wykonać w takiej budce większy otwór wejściowy np. 10 na 15cm. Ptaki dzięki większemu otworowi wnoszą do środka gałązki i budują w budce namiastkę gniazda. Tak naprawdę budową gniazda zajmuje się głównie samiec. Samica skupia się głównie na jego wykończeniu w środku.

stado mnich stado mnich stado mnich

Gdy wionsą samica zaczyna coraz częściej przesiadywać w gnieździe możemy się spodziewać wkrótce zniesienia jaj. Młode samice znoszą około 3-4 jaj czasami więcej, starsze zaś 5-7. Wysiadywaniem zajmuje się tylko samica ale samiec często jej towarzyszy w gnieździe. Mnichy bywają dosyć płochliwe dlatego należy uważać z kontrolą gniazda. Niewłaściwe postępowanie hodowcy może doprowadzić do katastrofy. Nadmiernie niepokojona samica potrafi zostawić jajka lub je zniszczyć. Młode wylegają się po około 28-30 dniach. Na początku karmi je tylko samica. Samiec włącza się do karmienia młodych po około tygodniu. W tym okresie należy też uważać z kontrolą gniazda. Jedne pary takie kontrole znoszą dobrze a drugie potrafią zostawić młode lub je okaleczyć a nawet zabić. Często zdarza się, iż niepokojona samica w ogóle nie podejmie karmienia młodych. Pisklęta obrączkuje się w wieku około 14 dni. Młode opierzają się po 45-50 dniach. Gniazdo opuszczają w przeciągu następnych 10 dni. Mnichy nizinne bardzo lubią nocować w swoich gniazdach przez cały rok, czują się w nich bezpieczne. Dlatego młode ptaki też wracają bardzo chętnie do swojego gniazda rodzinnego. Jeżeli para nie planuje następnych lęgów młode możemy pozostawić z rodzicami. Gdy rodzice szykują się do lęgów lepiej jest oddzielić młodzież po jej usamodzielnieniu się. Ma to miejsce około 3-4 tygodnia po wylocie młodych z gniazda. Oddzielając młode od dorosłej pary, zwłaszcza gdy ptaki nie posiadają obrączek należy zwrócić szczególną uwagę żeby nie popełnić błędu. Już kilkakrotnie słyszałem od hodowcy, że zamiast młodej papugi sprzedał dorosłego ptaka z rodzicielskiej pary. Dotyczy to zwłaszcza zielonych ptaków, ponieważ młode wyglądają niemal identycznie jak dorosłe. Rozróżnić je można między innymi po kolorze oka. U dorosłych jest ono skonstruowane na wzór rybiego oka, zaś młode mają jednolicie ciemne oko wręcz czarne.

stado mnich stado mnich

Drugie lęgi u mnichy nizinnej nie są standardem ale się zdarzają. Częstą praktyką wśród hodowców, którzy chcą uzyskać dwa lęgi w roku jest wyjmowanie 3-4 tygodniach młodych z gniazda do sztucznego odchowu. Wówczas istnieje duże prawdopodobieństwo, iż para rodzicielska przystąpi ponownie do lęgów. Młode odchowane ręcznie są doskonałymi pupilami, z czasem uczą się nawet „mówić”. W przypadku mnichy nizinnej opinia, iż papugi ręcznego odchowu nie nadają się do dalszej hodowli nie sprawdza się. Mnicha nizinna w czasie lęgów jest dosyć nerwowym ptakiem. Samiec zauważywszy intruza natychmiast wszczyna alarm, co przeważnie skutkuje zejściem samicy z jaj lub młodych. Fakt, iż papuga szybko wraca do gniazda ale i tak takie zachowanie ptaków jest denerwujące dla hodowcy. Ptaki ręcznie dokarmiane z czasem „dziczeją”. Mimo tego nadal w kontakcie z hodowcą zachowują spokój. Skutkuje to mniejszym stresem podczas lęgów. Dlatego śmiało takie papugi mogę polecić do dalszej hodowli.

Ja swoim ptakom przez cały rok podaję mieszankę zbóż: kanar, różne rodzaje prosa, włośnica ber w kłosach, owsik, kardi, gryka, słonecznik, pszenica, konopie indyjskie. Z racji tego iż moje ptaki zimują w pomieszczeniach nie ogrzewanych w których temperatura nie rzadko dochodzi do - 25°C dostają dodatkowo raz na kilka dni rozbite orzechy włoskie. Ptaki je uwielbiają. Gdy temperatura w okresie zimowym wzrasta dostają też czasami gotowane jajko, owoce i warzywa. Wraz z nastaniem wiosny dietę moich mnich urozmaicam o większą ilość owoców i warzyw. Dostają też kiełki i pokarm jajeczny. Wszystkim polecam gotowa mieszankę do kiełkowania Deli Nature. W okresie kiedy papugi dostają kiełki, jajko i zieleninę mieszanka suchych zbóż jest prze nie pobierana w minimalnych ilościach. Dodatkowo swoim pupilom podaję kukurydzę w kolbach w stanie mlecznej dojrzałości (wiosna, lato, jesień) oraz w pełni już dojrzałą, czyli suchą (zimą). Ważnym elementem diety papug są witaminy, mikroelementy oraz wapń zwłaszcza w okresie lęgowym. Ja swoim pupilom podaję witaminy w płynie. Są to preparaty renomowanych firm zagranicznych, które dodaję do wody pitnej. Dobieram je w zależności do potrzeb ptaka, które się zmieniają wraz z porami roku. Papugi dostają też różnego rodzaju grity, które są u nas produkowane dla gołębi. Jako podstawowe źródło wapnia stosuję tzw. sepie czyli muszlę mątwy. Kolejną ważną rzeczą w hodowli papug jest profilaktyczne ich odrobaczenie dwa razy w roku (wiosna, jesień), oraz dbanie o czystość pomieszczeń, w których są hodowane.

Mam nadzieję, iż w tym tekście przybliżyłem państwu temat hodowli mnichy nizinnej. Życzę wszystkim hodowcom sukcesów hodowlanych z tą piękną choć trochę hałaśliwą papugą.

© Paweł Pawłowski
powrót